czwartek, 10 lipca 2014

PROLOG


Tak to jest tą chwila! Już za sekundę spełnią sie moje sny, moje najskrytsze marzenia! Już za chwilę wyjdę na murawę najsłynniejszego stadionu świata, zagram w finale Ligi Mistrzów reprezentując mój ukochany klub! Ze stadionu przebija się do moich uszu muzyka która powoduje dreszcz na moim ciele.. tak to hymn LM! Jestem tam, jestem na Wembley i zaraz dotknę jego murawy! Widzę jak moi koledzy dodają sb nazwanej otuchy ale ja nie potrafię skupić się na ich słowach i przeżywam to wszystko w swoim prywatnym świecie. Nagle coś wybiło mnie z tych rozmyśleń, przed sobą zobaczyłem twarz kolegi z drużyny. Od razu go poznałem to był David Villa. Alee, COO? David? przecież on już odszedł.. nie ma go w Barcelonie.. W tym momencie jakoś nie zwróciłem na to uwagi, a David podszedł, uścisnął mnie i powiedział - wstawaj.. 
- coo?? 
- wstawaaaj..
- ??
- no wstawaj skarbie - zbliżył swoją twarz do mojej i pocałował w policzek..- co, co się dzieje?!
I wtedy właśnie otworzyłam oczy.- trzeba iść do szkoły - zobaczyłam pochylająca się nade mną mamę.Wygramoliłam się z łóżka i dopiero pod prysznicem zrozumiałam, że to wszystko był tylko sen.. A więc wcale nie grałam w finale LM i co najgorsze wcale nie jestem facetem...




A więc jest prolog, zobaczymy co będzie dalej J
Do następnego! 

3 komentarze:

  1. Ciekawie się zaczyna :) Informuj mnie tutaj ----> http://ask.fm/Maravilla1899

    OdpowiedzUsuń
  2. heh już myślałam, że coś Ci się pomieszało i przez przypadek pisałaś tam w formie męskiej :D a to jednak był sen xD
    Jeśli możesz to poinformuj mnie tutaj : https://orgullo--y--prejuicio.blogspot.com/ o nowym rozdziale :)

    OdpowiedzUsuń